Grunt to dobre zdrowie. Oby się nie rozchorować – bo wtedy nawet do lekarza trudno się dostać 😉 A jeśli już chorować, to na jakąś typową, nieskomplikowaną chorobę, bo diagnoza chorób nietypowych w obecnych warunkach może być trudna. Wiąże się to z koniecznością dostania się do kilku specjalistów, z wykonaniem badań. Oczywiście wszystko prywatnie, chyba że chcemy poczekać do przyszłego roku. Wiem coś o tym, bo właśnie się tak bujam. Jak mówi stara prawda: trzeba mieć dużo zdrowia, cierpliwości i pieniędzy, żeby chorować.
A tymczasem zachorowalność na covida znowu nam rośnie i grożą nam znowu zamknięcia wielu branż. W sumie nie dziwię się, że rośnie. Ludzie coraz częściej robią imprezy, na których nie uważają: nie trzymają dystansu, nie noszą masek. W weekendy galerie zapełniają się rodzinami z bombelkami, które zamiast bawić się na placu zabaw, bawią na małym wybiegu w galeriach. Na zdrowie?!
Oczywiście, jeśli te galerie znowu zamkną (a jak tak dalej pójdzie, to później nie otworzą, bo sklepy zrezygnują i nie będzie co otwierać) to będzie narzekanie na rząd, a nie na galeryjnych spacerowiczów, robiących sztuczny tłok… Przy takim podejściu będziemy się z covidem bujać przez kilka lat.
