foto.stron.net.pl

„Zapomniane” cytaty

Kiedyś trafiłam na cytat w jakimś czasopiśmie o młodości i życiu. Nie pamiętam dokładnie jak on brzmiał, ale sens był taki, że młodość jest jak okładka książki. Nie zawsze książka zawiera to, co obiecywała okładka. Nie wiem dlaczego, ale tak mi się to przypomniało, bo naprawdę bardzo wielu latach, kiedy wychodziłam popołudniu z psem.

Wcześniej był taki piękny, słoneczny ranek, a przed moim wyjściem niebo zaciągnęło się szarymi chmurami, z których zaczął padać intensywny deszcz. I myślę, że taka pogoda trochę z nami zostanie, bo nie wygląda mi to na intensywny i krótki wiosenny deszczyk. Nawet pies nie chciał spacerować. Po trzech minutach zaczął ciągnąć z powrotem. To była wyjątkowo krótka przerwa w home office’owej pracy.