foto.stron.net.pl

Google+

Najwyraźniej Google pozazdrościło innym firmom i postanowiło stworzyć własne społeczności, a że „zaplecze” do tego ma gotowe, więc pojawiły nam się w sieci profile stron. Poza tym mamy możliwość utworzenia własnych profili – albo jako osoby albo jako marki, firmy, itd.

Jednocześnie pojawiło nam się sporo krytyków i miłośników – kogo więcej? Wydaje mi się, że póki co tych pierwszych, ale chyba ich ilość zmniejsza się.

Długo by można rozpisywać się jak tworzyć profile, jak dodawać do kręgów, jak rozmawiać ze znajomymi, jak dodawać „plusiki”, łączyć profil ze stroną, co można zamieszczać na profilu i w jaki sposób – ale o tym będzie w osobnym artykule, ponieważ cały czas trwają prace nad wyglądem, wiele elementów w ostatnim czasie się zmieniło i nie wiadomo czy na tym koniec (raczej nie, bo wiele jest jeszcze niedociągnięć). Nie ma więc sensu pisać posta, który za chwilę okaże się nieaktualny.

Jak dla mnie istotną kwestią jest łatwość znalezienia osób i firm, której na chwilę obecną nie ma. Przy aktualnych ustawieniach pojawia nam się w adresie profilu jedynie ciąg cyfr, który może i może fascynować niektórych matematyków, ale dla pozostałej części społeczeństwa jest… nieciekawy (oględnie mówiąc), a już na pewno nie do zapamiętania, żeby wejść na czyjś profil. Póki co – w przypadku firm – jest to więc gadżet „przywiązany” do wpisu strony w Miejscach. Bo konia z rzędem temu, kto potrafi tylko po tych cyferkach rozszyfrować do kogo należy wpis. Przykład? Proszę bardzo, nawet z podpowiedzią: https://plus.google.com/101919128936555191047. Czy nie lepiej choć trochę ułatwić ten adres, np. tak: https://plus.google.com/+Szafran-zakopanePl. A może ktoś rozszyfrował wcześniejsze cyferki? 🙂