W sieci można znaleźć sporo darmowych programów. Jedne są lepsze, inne gorsze, jedne są po jakimś czasie płatne lub po spełnieniu określonych warunków, inne są całkowicie za darmo. Bardzo dużo darmowych programów to programy do rozliczania rocznych pitów. Zwykle są one darmowe – tu gwiazdka: w celach niekomercyjnych, tzn. jeśli ktoś ma ochotę zarobić sobie na rozliczaniu współobywateli, to za taki program zazwyczaj musi zapłacić. Inną „gwiazdką” jest zwykle to, że w darmowych programach jest wpisany jeden lub kilka do wyboru beneficjentów naszego 1 procenta podatku, który możemy przeznaczyć na organizację pożytku publicznego. I znowu, w jednych programach można to zmienić, w innych nie. Ponieważ jednak wszystkie cele społeczne są istotne i niedofinansowane, na jakikolwiek cel byśmy nie przekazali naszego podatku i tak będzie dobrze. Dużo jest bardzo fajnych, moim zdaniem, darmowych programów do wypełniania pit. Są bardzo intuicyjne, pomagają w szybkim wypełnieniu deklaracji i przesłaniu jej do urzędu przez internet. Po przesłaniu oczywiście dostaniemy potwierdzenie dostarczenia. Programy te są bardzo popularne; jeden z nich został pobrany już ponad 3 miliony razy! O jego rzetelności świadczy fakt, że posiada Certyfikat Stowarzyszenia Księgowych. Jeśli nadal mamy w zwyczaju wypełniać pita w domu, drukować go i wysyłać pocztą tradycyjną, może czas zainteresować się przesłaniem pit online. Zaoszczędzimy w ten sposób nie tylko czas, ale również papier (a tym samym drzewa), tusz/toner (na co tam „chodzi” nasza drukarka) i pieniądze – bo jeśli nawet „operacji” drukowania naszego pita dokonamy w pracy na koszt pracodawcy, to i tak będziemy musieli pofatygować się na pocztę i kupić znaczek. Że o nerwach zużytych w kolejce nie wspomnę…
