Z jednej strony lepiej później niż wcale, z drugiej strony – lepiej wcześniej niż za późno 🙂 Uprzedzając więc najgorętszy przedświąteczny okres, w którym będę tu lub nie, postanowiłam wcześniej złożyć wszystkim życzenia wesołych Świąt 🙂 Niech ten okres upłynie Wam przyjemnie, radośnie i rodzinnie, a świąteczna, pozytywna atmosfera zostanie w Was jak najdłużej.
A ja już jestem w trakcie wielkiej przedświątecznej krzątaniny. Część rzeczy mam już zrobionych np. umyte okna, wyprane firany i zasłony. Część dań mam już przygotowanych i zamrożonych. Część prezentów mam już kupionych i dokładne schowanych 🙂 Ale i tak jeszcze dużo zostało. Na szczęście zostało też sporo czasu do świąt, więc nie powinno być problemów z wyrobieniem się.
W ferworze robienia zakupów, dokupiłam sporo świątecznych dekoracji – nowe bombki, sopelki, szyszki, łańcuchy, a także kolorowe oświetlenie led na choinkę i białe, ale w ciepłym odcieniu – na balkon na zewnątrz. Niektóre zakupy były robione w ramach uzupełnienia braków, a inne dlatego, że ciągle czuję niedosyt dekoracji, w które wcześniej nie inwestowaliśmy, bo zwykle spędzamy święta poza domem. W tym roku ma być inaczej, więc i bardziej musi się świecić i błyszczeć 😉 Choinkę też chcę wcześniej kupić niż zwykle, bo pod koniec są już bardzo poprzebierane, a sprzedawcy cen nie chcą obniżać. Wolą wyrzucić. Aż szkoda tych drzewek, których naprawdę ogromna ilość się marnuje.
Przedświąteczne zamieszanie trwa także w szkołach. Dzieciaki mają sporo sprawdzianów, kartkówek i projektów. Wszystko, żeby zdążyć przed świętami. Z jednej strony to dobrze, bo – powiedzmy sobie szczerze: nikt nie będzie się uczył w czasie przerwy świątecznej, więc nie ma sensu przenosić części na „po świętach”, a teraz przynajmniej wiedzę mają „na świeżo”, a z drugiej strony – dużo tego. Naprawdę dużo i to codziennie. To spore obciążenie dla dzieciaków i mnóstwo nadrabiania, jeśli się któreś akurat w tym „gorącym” okresie rozchoruje.
Od dzisiaj podobno robi się/ma się robić coraz chłodniej. To zimno może potrzymać nawet do świąt… Pytanie czy tylko zimno, czy też śnieg przybieli trochę, odświeżając okolicę i zmieniając wystrój. Fajnie by było. Miło by było. Pewnie nie tylko dzieci by się ucieszyły z roziskrzonego śniegu, ale czy rzeczywiście tak będzie… No cóż, nie da się ukryć, że jeszcze trochę i się przekonamy. Prognoza pogody to jedna z najlepiej, najrzetelniej sprawdzalnych prawd, albo raczej teorii 🙂
Tak czy inaczej, bez względu na to czy będzie biało, zielono czy szaro – buro i ponuro, jeszcze raz życzę Wam wesołych Świąt !!! 🙂
I oczywiście szczęśliwego Nowego – już 2017 – Roku 🙂
