Obecnie na topie są matury oraz poszukiwanie przez gimnazjalistów – odpowiednich szkół średnich, a przez maturzystów – odpowiednich uczelni lub szkół policealnych.
Przyznać należy, że strony szkół i uczelni w przeważającej części są stronami dobrymi – pod względem czytelności, nawigacji, proporcji pomiędzy ilością grafiki i treści, szaty graficznej oraz zawartych informacji.
Szkopuł polega natomiast na odpowiednim wybraniu szkoły/uczelni i kierunku. Ludzie! Nie wybierajcie kierunków kierując się modą, ciekawą nazwą, poszerzaniem hobby itd. Jest naprawdę ogrom kierunków, które – nie przeczę – są ciekawe, kiedy się je studiuje, ale później nawet pracy w markecie się nie dostanie, bo się nie ma pojęcia o sprzedaży. Wybierajcie z głową. Zastanówcie się kim chcecie być w przyszłości – w sensie: jaki zawód chcecie wykonywać, i pod tym punktem dobierajcie kierunki. Jeśli kończycie dopiero gimnazjum i nie wiecie jaki zawód chcecie wykonywać, oceńcie czy lepiej się czujecie w naukach matematyczno-fizycznych, przyrodniczych czy humanistycznych (przy czym to, że nie lubicie matematyki nie oznacza, że jesteście humanistami). Nie idźcie do szkoły: tam gdzie kolega, koleżanka.
Podobnie ze studiami. Znam politologów i filozofów, którzy ani godziny nie przepracowali w wyuczonym zawodzie, bo takich ofert po prostu nie ma.
Przy okazji, o jakości uczelni wcale nie świadczy wielkość miasta, w którym się znajduje. Można znaleźć świetne uczelnie np. w Wałbrzychu czy Białymstoku, z lepszą ofertą edukacyjną (i doskonałymi wykładowcami) niż w niejednej uczelni w znacznie większym mieście. Dla przykładu na WSE w Białymstoku znajdziemy zarówno studia stacjonarne, dzienne jak i studia zaoczne, dla tych, którzy muszą lub chcą jednocześnie pracować. Takich uczelni jest wiele. Wystarczy tylko poszukać. I nie stresować się dużymi uniwerkami, gdzie macie nierzadko kilkunastu konkurentów do jednego miejsca. Uważacie, że to jaką uczelnię skończycie, świadczy o tym jaką będziecie mieć pracę. Może i tak. Ale tylko pierwszą pracę. Później i tak dla kolejnych pracodawców liczy się Wasze doświadczenie zawodowe. Taka prawda.
