foto.stron.net.pl

Zmiana ustawy Spam

zmiana-ustawy-spamMiniony weekend spędziłam w mało atrakcyjny sposób, bo na szkoleniu. No cóż, takie szczęście, że jak się już w końcu pogoda trafiła, to zachciało się uczyć. To znaczy zachciało się uczyć wcześniej, jednak przy błędnym założeniu, że kolejny weekend będzie taki jak kilka poprzednich. Ale co tam, było minęło, nie ma sensu płakać.

To co mnie śmieszy to nieznajomość prawa przez prawników (oczywiście nie wszystkich, ale niektórzy potrafią się skompromitować). Otóż moje szkolenie było powiązane z prawem i prowadzone przez prawnika. Pod koniec poproszono nas o wypełnienie ankiety. W ankiecie była jednocześnie zgoda na przesyłanie informacji handlowych (ofert) zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Należało podać swój adres e-mail, a w zamian mieliśmy też otrzymywać za darmo ich biuletyny o najważniejszych zmianach w prawie. Szkolenie było skierowane do przedsiębiorców i ich pracowników. Problem polega tylko na tym, że od niemal 4 miesięcy nie jest wymagane wyrażanie zgody na przesłanie oferty do firmy na firmowe adresy e-mailowe, a takie przecież mieliśmy podać. Firmie zatem, mimo że „specjalizuje” się m.in. w rozsyłaniu najważniejszych zmian w prawie, umknęła tak ważna zmiana w przepisach, że sama nie musi już tworzyć bazy mailingowej (nota bene nasz adres e-mail jest im znany, bo przesyłali na niego program szkolenia). No chyba, że tworzy ją na potrzeby odsprzedaży i nie jest zainteresowana informowaniem o zmianach.

Jeszcze raz więc dla przypomnienia – niezamówionej informacji handlowej zwanej potocznie SPAMem nie można przysyłać bez zgody na adresy prywatne, ale można na adresy firmowe – w ramach normalnej korespondencji między firmami. Osobiście wolę poświęcić sekundę na zapoznanie się z tytułem maila który do mnie przychodzi, a jeśli mnie nie interesuje to go skasować, przy okazji przeglądania korespondencji, niż jak mnie ktoś „wyrywa” z pracy dzwoniąc i oferując np. garnki.