foto.stron.net.pl

Nie da się pominąć tematu koronawirusa

Miałam nie pisać nic o koronawirusie, ale wychodzi mi, że nie da się pominąć tego tematu. Bez względu na to czy go zignorujemy, czy nie; czy będziemy wstawiać humorystyczne zdjęcia, filmy czy teksty na swój profil, czy przerażające, sytuacja odbije się na naszym życiu.

Jedni będą musieli ograniczyć wyjazdy lub z nich zrezygnować. Inni z mniejszym lub większym zrozumieniem podejdą do zakazu urządzania imprez masowych. Wielu pewnie odczuje to finansowo. Sporo osób zapewne zostanie też uziemiona w domu. Oby jak najmniej odczuło epidemię na własnej skórze i ciężko ją przechorowało…

Oczywiście od polityków słyszymy, jak to jesteśmy przygotowani do walki z chorobą. Niestety nie potwierdzają tego ani lekarze, ani pierwsi pacjenci. Być może politycy mają na myśli szpitale MSWiA…

Po tym co się dzieje już teraz, wydaje się, że najtrudniej będzie znaleźć złoty środek pomiędzy paniką a ignorancją. Z objawami, póki co lekkiej paniki mamy już do czynienia obserwując puste półki w sklepach  z produktami o długich terminach ważności. Mamy też z nimi do czynienia słuchając doniesień o telefonach na policję z „donosami” na kaszlących współpasażerów czyli czymś w sumie dość normalnym w panującym obecnie sezonie przeziębieniowo – grypowym…

Z ignorancją natomiast spotykamy się zarówno od tych, którzy machają ręką na wszelkie ostrzeżenia i zalecenia, jak i od tych, którzy nie stosują się do ustalonych procedur, proponując dzwoniącym chorym pacjentom z podejrzeniem koronowirusa wizytę u lekarza pierwszego kontaktu i podróż autobusem do niego czy też do szpitala.

Sama nie wiem która postawa jest w stanie wyrządzić więcej szkody… Tak czy inaczej, dla bezpieczeństwa proponuję znaleźć złoty środek 🙂

Trzymajcie się, uodparniajcie, żebyście nie zachorowali, a jeśli już się przydarzy, żebyście choróbsko znieśli jak najłagodniej. Dużo zdrowia 🙂

Tagged on: