foto.stron.net.pl

Aktywne spędzanie wolnego czasu

Jedni alarmują, że – jako społeczeństwo – mamy coraz większe problemy z otyłością, innym jest to obojętne. Jeszcze 20 lat temu powszechnie śmiano się z gabarytów Amerykanów. Dziś u nas zaczyna być podobnie. Co ciekawe, mimo że ciężar leczenia chorób związanych z otyłością spada na państwo, państwo nic konstruktywnego z tym nie robi. A aktywne spędzanie wolnego czasu – przynajmniej w teorii – jest modne.

Są co prawda pomysły, ale jakie? Nałożenie wyższych podatków na niezdrowe produkty… No brawo (najważniejsze, żeby państwo jeszcze zarobiło), ale jak ktoś lubi słodycze to i tak będzie je kupował. To co mnie razi, to małe wydatki na infrastrukturę sprzyjającą zdrowemu stylowi życia. Przyznać muszę, że u nas dużo wydaje się na szeroko pojęty „sport”, ale tak naprawdę z prawdziwą aktywnością te wydatki nie mają nic wspólnego. Bo co z tego, że buduje się wielkie, drogie stadiony, które pomieszczą ileś tam tysięcy osób, skoro biega na nich np. tylko 22 zawodników. Reszta patrzy. Podobnie z halami sportowymi i innymi obiektami służącymi aktywności nielicznych.

Można powiedzieć, że obecnie powstaje coraz więcej dróg rowerowych. Tyle, że w dużej mierze to fikcja. A to dlatego, że w ten sposób próbuje się bardziej rozładować korki niż zapewnić ludziom przyjemną, bezpieczną drogę. Dlatego powstają drogi rowerowe, będące częścią dróg samochodowych (pomalowany wąski pasek, na którym w dodatku często parkują samochody). Brakuje natomiast porządnych, oddzielnych dróg. Brakuje też tras do jeżdżenia na rolkach. Ludzie jeżdżą na nich głównie po marketowych parkingach, często tuż przed i po ich zamknięciu, albo po drogach rowerowych wkurzając niektórych rowerzystów. Powstają co prawda gdzieniegdzie skateparki, ale to wyjątki. A poza tym wiele osób woli jeździć niż ćwiczyć akrobacje. I tu pojawia się problem, bo nie mają gdzie.

Mamy też za mało ogólnodostępnych boisk do gry w różne piłki i siłowni na świeżym powietrzu. Pewnie dlatego powstała moda na kluby fitness. Oczywiście wśród tych, którzy mają je gdzieś w pobliżu i których na nie stać. Natomiast kompletnie niewykorzystana pozostaje kwestia ćwiczeń na świeżym powietrzu. A przecież to najtańszy i najzdrowszy sposób spędzania wolnego czasu. Może kiedyś, za kilka… -naście lat ktoś w końcu się obudzi i tak jak pomiędzy miastami są drogi, tak będą i drogi rowerowe i rolkostrady… Może.